Nasze SPA

Najpierw było pragnienie, później dużo rozmów i ustaleń, w końcu udało się! Jedziemy do Wisły! Po niecałych dwóch godzinach podróży w trudnych warunkach około 20.30 dotarłyśmy na miejsce. Wisła przywitała nas deszczem, ale nie zepsuło nam to dobrego humoru. Wspaniale kobiety zasiadły do wspanialej kolacji i miały wspaniały czas. Swobodna atmosfera, gry, zabawa, wspólna modlitwa trwały prawie do białego rana. A wszystko po to, aby budować relacje, poznawać się lepiej, razem zbliżyć się do Boga. Rodzinna atmosfera spowodowała, że osoby nieśmiałe otwierały się na nowe relacje. Nie istniało pojecie „granica wieku”. Kiedy popołudniem, następnego dnia wyjeżdżałyśmy, płakało już nie tylko niebo ale i nasze serca.

Kto wie co przyniesie czas, może kolejny tak świetny wyjazd?

Post to Twitter Post to Facebook